Miłosz Kluszczyński jest właścicielem Auto-Barn , firmy specjalizującej się w inteligentnych technologiach rolniczych w południowej Polsce. Od pięciu lat jest kluczowym partnerem FJDynamics, pomagając wprowadzać i rozszerzać zastosowanie systemów autosterowania FJD w całym kraju. W tym wywiadzie dzieli się swoją historią, wyjaśniając, jak po raz pierwszy odkrył markę FJD i dlaczego jej produkty stały się tak popularne wśród jego klientów.
Nieoczekiwane odkrycie
Podróż Miłosza Kluszczyńskiego z FJDynamics rozpoczęła się pięć lat temu nie od prezentacji sprzedażowej, ale od samych rolników. W tym czasie pracował dla innej firmy o nazwie "Premium", która sprzedawała drogie systemy nawigacyjne.
Wielu jego klientów powiedziało mu to samo: nie kupiliby jego produktów, ponieważ znaleźli tańszy system, który działał naprawdę dobrze. Zaintrygowany Miłosz postanowił odwiedzić tych rolników, aby zobaczyć produkt w akcji. Wtedy po raz pierwszy zobaczył w terenie system autosterowania FJD.
"Odwiedzając tych klientów, zobaczyłem, jak to faktycznie działa i jak działa" - wspomina Miłosz. To początkowe doświadczenie przekonało go, że FJDynamics jest na czymś wyjątkowym. Nawiązał współpracę z FJDynamics i ta relacja trwa już prawie pięć lat.
Marka, która mówi sama za siebie
Zapytany o wrażenie marki FJD, Miłosz od razu wskazuje na jej szybki rozwój. "Marka FJDynamics zaskoczyła mnie przede wszystkim tym, jak szybko się rozwija" - mówi. Zauważa, że firma prawie co tydzień wprowadza ulepszenia produktów. Ta ciągła ewolucja pokazuje zaangażowanie w innowacje, które rzadko widzi u innych marek.
Jednak dla Miłosza najważniejszym czynnikiem jest wsparcie techniczne. Wyjaśnia, że zespół techniczny FJD jest niesamowicie oddany. "Zaangażowanie zespołu technicznego jest tak ogromne, że nawet nie brałem pod uwagę żadnych ofert innych firm, ponieważ nie było porównania".
To wyjątkowe wsparcie pozwala zespołowi Miłosza na udzielenie pomocy klientom w ciągu kilku godzin, a nie tygodni - co jest kluczowym czynnikiem dla rolników, którzy pracują w terenie i potrzebują natychmiastowych rozwiązań. "Jeśli klient jest w terenie i pracuje, musi uzyskać pomoc tu i teraz" - podkreśla.
Produkt mówi sam za siebie
Miłosz mówi, że nie ma wielu problemów z promowaniem produktów FJD. W rzeczywistości, jak twierdzi, "te produkty sprzedają się same". Pięć lat temu sprawy były nieco trudniejsze. Marka była nowa i nieznana, a rolnicy martwili się o jej jakość.Aby temu zaradzić, Miłosz wymyślił proste rozwiązanie: pozwolił produktom udowodnić swoją wartość. Zaoferowałby klientom bezpłatny okres próbny. Mogli korzystać z systemu na własnych farmach, a następnie decydować, czy chcą go kupić. "Prawie wszyscy zdecydowali się go kupić", mówi, a system pozostanie z nimi.
Dziś promocją zajmują się ci zadowoleni klienci. Kiedy nowy potencjalny klient wyraża zainteresowanie, Miłosz nie musi dawać długiej prezentacji sprzedażowej. Zamiast tego mówi po prostu: "Po prostu dam ci kontakt z klientem w twojej okolicy. Odwiedź go, zapytaj i pozwól mu wyrazić własną opinię na ten temat".
Ten marketing szeptany jest potężny, ponieważ pochodzi od ludzi, którzy mają prawdziwe doświadczenie z pierwszej ręki z technologią inteligentnego rolnictwa FJD. Zaufanie rolników do rówieśników jest głównym czynnikiem sukcesu FJDynamics w południowej Polsce.